|
Omawiając funkcjonowanie organizmów roślinnych przedstawiono, z konieczności w oderwaniu od siebie kolejno poszczególne procesy z zaznaczeniem ich funkcji, lokalizacji w organach lub nawet w określonych organellach komórkowych i wpływu czynników środowiska. Na zakończenie rozważań dotyczących funkcjonowania organizmu roślinnego jako całości należy omówić mechanizmy pozwalające na synchronizację wszystkich procesów oraz mechanizmy odbioru sygnałów ze środowiska zewnętrznego i sprawnej na nie odpowiedzi. Niewątpliwie funkcje wszystkich procesów życiowych pozostają ze sobą w ścisłej współzależności. Proces oddychania zależy od fotosyntezy, której produkty są dla niego substratem. Transport asymilatów, jonów i wody uzależniony jest od oddychania, gdyż potrzebuje "waluty metabolicznej", czyli ATP. System przewodzący wodę i sole mineralne sieć naczyń ma za zadanie zaopatrzyć w nie każda komórkę; rurki sitowe zapewniają dostawę produktów fotosyntezy, czyli substratów niezbędnych do budowy nowo powstających komórek i do gromadzenia zapasów na okresy, w których nie będzie warunków do ich produkcji w procesie fotosyntezy. I tu pojawia się trudny problem, jakimi kryteriami "kieruje" się roślina decydując, w jakich proporcjach rozdzielić wszystkie wspomniane produkty, szczególnie wtedy, gdy nie ma ich w ilościach dostatecznych, na przykład w czasie długotrwałej pochmurnej pogody lub suszy hamującej proces fotosyntezy. Czy w takiej sytuacji niedostateczne zaopatrzenie poszczególnych organów w asymilaty jest proporcjonalne do ich masy, czy do ich zapotrzebowania? Jak zaspokoić potrzeby pokarmowe korzeni i organów generatywnych, by nie doszło do drastycznej konkurencji? Jak ustalić priorytetowe potrzeby? Na te pytania nie mamy jeszcze pełnej odpowiedzi, choć istnieje sporo przesłanek do przypuszczeń, że w tej regulacji dystrybucji uczestniczą fitohormony. Niewątpliwie priorytety mają zawsze procesy i organy zapewniające przetrwanie gatunku, a więc służące rozmnażaniu. Koordynacja między tymi procesami, jak widzieliśmy, zachodzi w każdej komórce, między komórkami i między organami oraz między rośliną a środowiskiem. Rośliny są przytwierdzone do podłoża, dlatego musi u nich istnieć złożony system reakcji na zmieniające się warunki zewnętrzne. Dotyczy to nie tylko szybkich odpowiedzi na zachmurzenia, ulewne deszcze, czy jabłoni zawiera około 50 milionów komórek, a w każdej majowe przelotne opady śniegu i nagłe ochłodzenia. W nich jednocześnie przebiegają setki różnych reakcji. Roślina w czasie swego rozwoju niejednokrotnie śpi. Zadziwiająca jest więc prawie niewyobrażalna poetyka się z długotrwałymi niekorzystnymi warunkacyzja synchronizacji poszczególnych procesów. O ile mi-suszą, zasoleniem, mrozem. Strategia utrzymania musi ona być większa od precyzji działania takich się przy życiu wymaga wówczas precyzyjnej adaptacji mechanizmów, jak wprowadzające nas w podziw dla zmiennych warunków utrudniających normalny rozwuj współczesnej techniki.
|